Sama nie wyżywi
Nazywamy ją matką ziemią, ponieważ nas żywi, a żywi dlatego ponieważ uprawiają ją rolnicy. Ale aby wyżywiła miliardy istnień ludzkich, które na niej żyją powinniśmy jej w tym pomóc, a przede wszystkim pomóc rolnikom. Pomoc taką oferują banki poprzez kredyty dla rolnictwa. Trudno bowiem sobie wyobrazić, aby w dzisiejszej dobie uprawiać rolę na wysokim poziomie i uzyskiwać wysokie plony bez dofinansowania rolnictwa. Takie kredyty dla rolnictwa są w dyspozycji nie tylko banków, ale również przeróżnego rodzaju programów europejskich i rządowych.
-To prawda, aby plon był obfity nie wystarczy tylko zasiać i czekać aż ziemia sama urodzi. Znane jest nam wszystkim powiedzenie, że kiedy chłop śpi to jemu rośnie. Tak dobrze jeszcze nie jest. Ziemię trzeba uprawiać, trzeba ją spulchniać maszynami rolniczymi, trzeba ją nawozić nawozami, trzeba stale doskonalić metody i sposoby jej obróbki. Do tego celu niezbędna jest nie tylko określona wiedza, a nad jej zdobywaniem czuwają szkoły rolnicze, ale także odpowiednie finanse, w tym także wspomniane kredyty dla rolnictwa. Kiedyś wystarczyła wiedza przekazywana z ojca na syna i z pokolenia na pokolenie. Na przykład kiedyś jedynym nawozem był nawóz naturalny, czyli obornik. Teraz już trudno zliczyć rodzaje i odmiany nawozów, no i są to nawozy chemiczne. Kiedyś też żywność była zdrowa – ekologiczna jak się to teraz ładnie nazywa. Dzisiaj najczęściej bywa genetycznie przetwarzana i jeszcze usiłują nam wmówić, że jest zdrowsza od naturalnej. Dlaczego tak się dzieje? Bo potrzebujemy coraz więcej żywności, bo gonimy za zyskiem, bo liczą się przede wszystkim pieniądze – stwierdził jeden z rolników.
Dlatego do dyspozycji rolnictwa oddano wiele nauk rolniczych: agronomia, ogólna uprawa roli i roślin, inżynieria rolnicza, ogrodnictwo i wiele innych, które mają na celu ukierunkowanie przyszłych rolników, ale także tych już przygotowanych do tego zawodu. I jedni i drudzy wiedzę najczęściej zdobywają w specjalistycznych szkołach rolniczych. Obecnie już praktycznie nie ma gospodarstw 1-2 hektarowych, a kilkudziesięcio a nawet kilkuset hektarowe gospodarstwa specjalizujące się w hodowli zwierząt oraz produkcji rolno-zbożowej. Przed wejściem Polski do Unii Europejskiej opłacalność produkcji rolnej była znikoma – teraz rolnicy również na nią narzekają, ale przynajmniej mają dopłaty unijne, no i mogą starać się o kredyty dla rolnictwa. Poza tym rolnikom teraz o wiele łatwiej się pracuje, ponieważ większość prac rolniczych jest już zmechanizowana.