Opłacalność niższych rat

Banki zasypują swoich kredytobiorców atrakcyjnymi ofertami. Wiele z nich proponuje obniżenie raty kredytu na jakiś czas lub do końca okresu kredytowego. Z pozoru jest to idealne rozwiązanie dla osób, które nie radzą sobie ze spłatą zadłużenia.

Niestety po przeanalizowaniu całej promocyjnej oferty sytuacja nie przedstawia się już tak różowo. Może się okazać, że oferta zaproponowana przez bank będzie o wiele kosztowniejsza niż kara za niezapłacenie raty. Warto wiedzieć, że obniżenie wysokości raty wiąże się z poniesieniem dodatkowych opłat i kosztów. Banki za obniżenie rat pobierają prowizję która wynosi nawet kilka procent od kwoty kredytu pozostałej do spłaty w momencie sporządzania aneksu do umowy.

Banki obniżają raty na kilka sposobów. Jednym z nich jest wydłużenie okresu kredytowania. Innym sposobem jest odroczenie płatności części rat odsetkowych za pomocą obniżenia oprocentowania kredytu w tym okresie.

Zawsze trzeba pamiętać, że bez względu na sposób w jaki banki obniżają raty kredytu za każdym razem łączna kwota kredytu zwiększa się i to o dużą kwotę. Tak więc, nawet jeśli przez jakiś czas kredytobiorca będzie płacił mniej, to w efekcie poniesie większe koszty całkowitego zadłużenia.

Wiele osób po przeanalizowaniu wszystkich kosztów związanych z obniżeniem rat dochodzą do wniosku, że lepiej pozostać przy wysokości rat którą obecnie mają, niż ponosić dodatkowe koszty. Każdy kredytobiorca sam podejmie odpowiednią decyzje, która jest dla niego najodpowiedniejsza.

Atak hakerów na Lukas Bank

Niepokojąco rośnie liczba akcji hakerów. Nie tak dawno media pisały o kłopotach PKO PB. Tym razem hakerzy uderzyli w klientów Lukas Banku. W krótkim czasie to już druga próba wyłudzenia danych od klientów banku.

Na czym polega przestępstwo złodziei internetowych?

Złodzieje w przemyślny sposób próbują kopiować paski magnetyczne kart kredytowych i bankomatowych. Zajmują się też rozszyfrowaniem chipów na kartach, podrabiają bankowe strony internetowe. Jednym słowem ich akcje skierowane są na zdobycie informacji dotyczących danych klientów (hasło, login itp.). Były też próby dobrania się do gotówki zdeponowanej w bankach.

Ostatni atak dotyczy klientów Lukas Banku. Akcje hakerów prawdopodobnie w wielu przypadkach okazały się skuteczne. Tym razem hakerzy posłużyli się skrzynkami e-mailowymi. Wielu klientów Lukas Banku znalazło w swoich skrzynkach informacje o problemach, które jakoby pojawiły się w związku z kontami klientów. W związku z zaistniałą sytuacją hakerzy – podszywając się pod bank – prosili o klikniecie linku, aby konto odblokować. Jak się okazuje, bank nie ma zwyczaju kontaktować się z klientami tą drogą.

Lukas Bank prosi klientów o szczególną uwagę przy dokonywaniu transakcji przez Internet. Przestrzega przed logowaniem się w podanym linku na podane konto i podawaniem hasła. Jeżeli ktoś już tego dokonał musi koniecznie i natychmiast zmienić hasło i skontaktować się z bankiem.

Klienci banków powinni pamiętać, że Internet jest dobrodziejstwem, o ile korzystamy z niego zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa. Dotyczy to głównie logowania i wylogowania się z systemu. Zapomnienie o tak istotnym fakcie może skończyć się wyczyszczeniem naszego konta.

Popularna „Rodzina na swoim”

Po podsumowaniu 2009 roku warto pochwalić się, że z rządowego programu„Rodzina na swoim” skorzystało ponad 30 tys. rodzin, a łączna wartość udzielonych kredytów wyniosła 5,4 mld zł.

Cieszą się nie tylko rodziny
Z rządowego projektu cieszą się również deweloperzy. Jak donosi Biuro Informacji Kredytowej aż 10% wszystkich udzielonych kredytów w 2009 roku stanowiły kredyty z dopłatą „Rodzina na swoim”. Analitycy Gold Finance obliczyli, że jest to ok 20% kredytów udzielonych w złotówkach.
Dzięki programowi „Rodzina na swoim” rząd liczy, że dopłaty z budżetu państwa (od każdego z nas) pozwolą na zażegnanie kryzysu w branży budownictwa mieszkaniowego w naszym kraju.

Opłacalność kredytów z dopłatą
Projekt rządowy ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Krytycy i analitycy uważają, że program „Rodzina na swoim” przekreśliło dalszy spadek cen mieszkań, na który liczyli wszyscy. Rzeczoznawcy zastanawiają się co by było bardziej opłacalne: tańsze mieszkania czy mieszkania z dopłatą. Eksperci uważają, że dużą rolę odgrywa branżowy lobbing, a ostatecznym beneficjentem rządowego programu są deweloperzy.

Już teraz do listy banków, które udzielają kredytów hipotecznych z dopłatą w ramach „Rodzina na swoim” dołączył Bank Gospodarki Żywnościowej.
Spis wszystkich instytucji finansowych udzielających kredytu z dopłatą:
-Alior Bank SA
-Allianz Bank Polska SA
-Bank BPH SA
-Bank Polska Kasa Opieki SA
-Bank Pocztowy SA
-Bank Polskiej Spółdzielczości SA i niektóre banki stowarzyszone
-Bank Zachodni SA
-Dom Bank Hipoteczny są
-Euro Bank SA
-GETIN Bank SA
-Gospodarczy Bank Wielkopolski SA
-Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa
-Lukas Bank SA
-Mazowiecki Bank Regionalny SA oraz zrzeszone banki spółdzielcze
-Noble Bank SA
-Pekao Bank Hipoteczny SA
-Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski SA
-WBK Bank Handlowy w Warszawie SA

Zdolność kredytowa

Każdy bank zanim pożyczy pieniądze najpierw sprawdzi naszą zdolność kredytową. Chce wpierw oszacować ryzyko, czy jesteśmy w stanie spłacić zaciągnięty kredyt. Niestety nie każdemu bank pożyczy. Nie interesuje go, że chcesz mieć mieszkanie i wziąć kredyt hipoteczny.

Co bank bierze pod uwagę przy obliczaniu zdolności kredytowej?
Ważnym czynnikiem jest rodzaj umowy z pracodawcą oraz wysokość naszego dochodu. Najkorzystniej, gdy mamy umowę o pracę (na długi czas określony). Mniej korzystne okazują się umowy zlecenie lub umowy o dzieło. Pod uwagę brany jest także czas, jaki spędzamy na jakimś stanowisku. Optymalnie gdy mamy jakąś posadę co najmniej pół roku.

Pod lupą znajdują się nasze wydatki – spłacane kredyty, pożyczki, wydatki mieszkaniowe, alimenty i inne comiesięczne wydatki. Krótko mówiąc, im mniej wydatków tym lepiej, bo większy pozostanie dochód po ich opłaceniu. Nawet jeśli mamy wysokie zarobki, to możemy nie dostać kredytu hipotecznego, bo za dużo wydajemy.

Ważną rolę odgrywa to, ile osób jest na utrzymaniu kredytobiorcy/kredytobiorców. Zbyt liczna rodzina może skomplikować sprawę. Lepiej o kredyt starać się, gdy kobieta jest w ciąży, niż gdy urodzi się dziecko. Ciąża nie jest brana pod uwagę w momencie podejmowania decyzji kredytowej.

Dla banku ważne informacje znajdują się w Biurze Informacji Kredytowej. To tam zapisana jest cała historia kredytowa, terminowość spłacania rat, egzekucje czy windykacje. Niekorzystna historia w BiK-u może uniemożliwić uzyskanie kredytu.

Dodatkowe zabezpieczenie mogą stanowić ubezpieczenia, posiadany majątek, pieniądze na lokacie itd. Czyli wszystkie te środki, które mogą być zabezpieczeniem w razie naszej wypłacalności.

Konto hybrydowe w Toyota Banku

Czym właściwie jest konto hybrydowe? Toyota Bank reklamuje swój produkt jako „rewolucyjne połączenie konta osobistego i oszczędnościowego”. Konto hybrydowe zostało bowiem zaprojektowane jako alternatywa dla wielu kont.
Jedno konto zamiast wielu
Toyota Bank postanowił połączyć cechy konta osobistego oraz rachunku oszczędnościowego. W jednym miejscu możemy zarówno oszczędzać – oprocentowanie konta to 5% od 1 zł bez limitu, jak i dokonywać transakcji. Konto hybrydowe oferuje nieograniczoną liczbę przelewów w cenie 50 gr.
Konto hybrydowe to szybkość, wygoda i zysk
Aby założyć konto hybrydowe w Toyota Banku potrzeba tylko kilku minut i komputer podłączony do internetu. Dzięki przyjaznemu interfejsowi dostęp do naszego konta w Toyota Banku jest prosty i intuicyjny, możliwy 24h na dobę, przez telefon i internet. Ta wygoda ma jednak swoją cenę. Za prowadzenie konta hybrydowego zapłacimy 10 złotych miesięcznie.
Propozycje Toyota Banku
Dodatkowo, każdy klient posiadający konto hybrydowe może wybrać opcję z kartą płatniczą z mikroprocesorem, limit kredytowy lub kartę dodatkową dla najbliższej osoby. Co ważne, każdy otrzymuje możliwość pobierania gotówki ze wszystkich bankomatów w Polsce bez opłat. Toyota Bank zastrzega sobie jednak, że czwarta i kolejna transakcja bankomatowa w miesiącu jest już płatna 4,50 zł.

Raz dwa pożyczka gotówkowa

Bank Pocztowy wychodzi naprzeciw klientom, którzy potrzebują szybkiej pożyczki gotówkowej. Przekonuje, że można w kilka minut uzyskać potrzebną gotówkę w dowolnym oddziale banku lub na poczcie. Wystarczy dowód osobisty oraz przesłany przez internet wypełniony wniosek.

Pożyczka nosi nazwę „Kredyt Raz, Dwa” i jest kierowana nie tylko do klientów Banku Pocztowego. Specjalny system umieszczony na witrynie banku www.pocztowy.pl pozwala przede wszystkim skompletować niezbędne dokumenty oraz poinformować potencjalnego kredytobiorcę o decyzji.

Do 5 tysięcy złotych wystarczy dowód osobisty. Bez wychodzenia z domu, za pomocą Internetu można załatwić wszelkie formalności. Trwa to tylko kilka minut.

O tą atrakcyjnie szybką ofertę można także ubiegać się telefonicznie za pośrednictwem infolinii, a także bezpośrednio w placówce banku lub w dowolnym urzędzie pocztowym.

Powyżej 5 tysięcy złotych nadal decyzję otrzymamy on-line, jednak należy dostarczyć do oddziału banku lub urzędu pocztowego zaświadczenia o zarobkach lub inny dokument uwierzytelniający nasze dochody.

Bank Pocztowy stawiając na Internet pozwoli swoim klientom zaoszczędzić dużo czasu i oszczędzi niepotrzebnego stresu. Forma elektroniczna znacznie usprawni pracę oraz poprawi jakość świadczonych usług

Jedyne na co klient musi zwrócić uwagę, to poprawność wpisywanych danych w formularze. Komputer zweryfikuje np. brak nazwiska czy kodu pocztowego, ale nie poinformuje nas o źle napisanej nazwie ulicy itd.

Tak, czy inaczej Bank Pocztowy niezależnie od formy kontaktu umożliwia uzyskanie potrzebnej gotówki w kilka minut.

Co zrobić z kartą?

Wiele klientów bez trudu rezygnuje z karty kredytowej z różnych powodów. Jedni dlatego, że zbyt często z niej korzystają i się zadłużają, inni, bo jest im zupełnie niepotrzebna. Jak jednak pozbyć się kawałka plastiku? Niestety, nie wystarczy odesłanie karty kredytowej do banku. Wiele osób nadal musi płacić za jej użytkowanie. Jak skutecznie pozbyć się karty?

Zanim klient otrzyma kartę kredytową zawiera najpierw umowę pisemną z bankiem lub bezpośrednio z wydawcami kart kredytowych. Aby wypowiedzieć taką umowę trzeba również zrobić to na piśmie. Informacja jak dokładnie ma wyglądać ta procedura znajduje się w podpisanej umowie lub dołączonym regulaminie korzystania z karty kredytowej.

Nieużywaną kartę można zwrócić w ciągu 10 dni od jej otrzymania jeśli została zamówiona telefonicznie lub przez e-mail oraz w sytuacji, gdy została zamówiona poza lokalem firmy wydającej kartę. Warunkiem zwrotu jest wysłanie pisemnej rezygnacji przed upływem 10 dni. Klient rezygnując tym sposobem nie ponosi żadnych konsekwencji. W przypadku, gdy nie dotrzymamy terminu rezygnacja może okazać się płatna.

Można bez konsekwencji zwrócić kartę tylko jeśli nigdy nie została ona użyta. Ani raz klient nie może zapłacić taką kartą lub wypłacić gotówki.

Zdarza się i tak, że bank obciąży klienta kosztami za wydanie karty nawet jeśli odstąpienie od umowy nie przekroczyło 14dni. W niektórych bankach klient poniesie koszty za zrezygnowanie z bezpłatnej karty kredytowej.

Zanim więc zdecydujemy się na kartę kredytową, powinniśmy się zastanowić czy rzeczywiście jest ona nam potrzebna. Nie wolno ulegać chwilowym emocjom związanym z oglądaniem reklamy czy wpływem innych osób.